W ostatnich dniach światem fanów elektroniki wstrząsnęły sensacyjne wiadomości. Producenci najbardziej popularnych smartfonów nie zamierzają dołączać do nowych modeli ładowarek! W mediach społecznościowych zawrzało i zaczęły się domysły – czym może być spowodowana taka decyzja? Oszczędnością? Dbaniem o środowisko? Dotarliśmy do prawdziwego powodu!

Rynek smartfonów to prawdziwa gonitwa za nowościami. Coraz lepsze aparaty, większa przekątna ekranu, więcej pamięci, mocniejsze procesory i szybsze ładowanie. Pokłosiem tego pościgu może być decyzja o braku ładowarki. Z jednej strony można to było wytłumaczyć chęcią oszczędzenia – w końcu w czasach pandemii firmy mocno ucierpiały.  Z drugiej wyższymi wartościami ekologicznymi –  mniej ładowarek to przecież mniej elektrośmieci. Naszej redakcji udało się dotrzeć do prawdziwego powodu tej decyzji.

Anonimowe źródła sugerują jasno – powodem całego zamieszania jest… polska marka Green Cell. Okazuje się, że ich ładowarki są po prostu lepsze. Z opiniami producentów smartfonów trudno się nie zgodzić. Klienci po zakupie i tak nie korzystają ze standardowych ładowarek, ponieważ wolą produkty oznaczone logiem GC. Po co dołączać do każdego telefonu i ultrabooka nowy zasilacz skoro można skorzystać z jednego – Green Cell Power Source. Łącznie cztery porty wykorzystujące technologię szybkiego ładowania Ultra ChargePower Delivery sprawiły, że dodatkowe ładowarki stały się zbędne.

Jesteśmy ciekawi, czy śladem rynku smartfonów pójdą producenci aut elektrycznych. W końcu Green Cell również posiada w swojej ofercie kable EV potrafiące zasilić te pojazdy…

Publikacja ma charakter satyryczny, cytaty i wydarzenia zostały zmyślone przez redakcję bloga Świat Baterii;)